Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z luty, 2018

Jak dostałam pracę w urzędzie

  W ostatnim czasie często słychać oskarżenia o nepotyzm, czy kolesiostwo, kierowane pod adresem ludzi obstawiających dobrze płatne i znaczące stanowiska w państwie. W przypadku wielkiej polityki nie specjalnie się tym interesowałam, w przypadku małej - niespecjalnie wierzyłam. Jestem z natury łatwowierna, nie oceniam, a tym bardziej nie oskarżam dopóki sama nie zobaczę czegoś na oczy. No i zobaczyłam. Jako młode dziewczę, ledwo po studiach, postanowiłam rozejrzeć się za pracą. Ponieważ legitymowałam się dyplomem uczelni wyższej z trzema literkami bez kropki, celowałam w pracę biurową. Mieszkam w małym miasteczku, więc możliwości były ograniczone. Po wysłaniu kilkudziesięciu CV i odbyciu kilkunastu rozmów kwalifikacyjnych w oko wpadło mi ogłoszenie o naborze na stanowisko inspektora ds. dodatków mieszkaniowych w lokalnym urzędzie gminy. Złożyłam aplikację. Po dwóch dniach odebrałam telefon. Pani sekretarka cierpkim głosem oznajmiła mi, że rozmowa kwalifikacyjna odbędzie się wtedy i...

Klient nasz pan

Niektórym ludziom ogromną trudność sprawia zrozumienie, że szeregowy pracownik urzędu tego, czy tamtego jest właśnie tylko pracownikiem i nic od niego nie zależy. Chociażby dzisiaj - oburzony klient podchodzi do kasy sąsiadującego przez szklaną ściankę związku międzygminnego (stworzonego po to, by realizować założenia ustawy o utrzymaniu czystości i porządku w gminach). No, i co? I pomstuje, że opłaty wysokie, że decyzji nikt nie wysyła. No, bo niby skąd starsi ludzie mają wiedzieć, że w tym roku mają płacić taką samą stawkę, co w roku ubiegłym i to do dnia 10. każdego miesiąca? Może i nie jest to dla niektórych oczywiste, pewnie ciężko to wydedukować tylko na podstawie wnoszonych dotychczas opłat, ale to kwestia czasu i wyrobienia odpowiednich nawyków. Czy urzędy skarbowe na przykład wysyłają do podatników zawiadomienia, że do końca kwietnia są oni zobowiązani złożyć rozliczenie roczne za podatek dochodowy? No nie, a jednak wszyscy posłusznie składamy. I, o dziwo, wiemy o tym, że trze...