Przejdź do głównej zawartości

Klient nasz pan

Niektórym ludziom ogromną trudność sprawia zrozumienie, że szeregowy pracownik urzędu tego, czy tamtego jest właśnie tylko pracownikiem i nic od niego nie zależy. Chociażby dzisiaj - oburzony klient podchodzi do kasy sąsiadującego przez szklaną ściankę związku międzygminnego (stworzonego po to, by realizować założenia ustawy o utrzymaniu czystości i porządku w gminach). No, i co? I pomstuje, że opłaty wysokie, że decyzji nikt nie wysyła. No, bo niby skąd starsi ludzie mają wiedzieć, że w tym roku mają płacić taką samą stawkę, co w roku ubiegłym i to do dnia 10. każdego miesiąca? Może i nie jest to dla niektórych oczywiste, pewnie ciężko to wydedukować tylko na podstawie wnoszonych dotychczas opłat, ale to kwestia czasu i wyrobienia odpowiednich nawyków. Czy urzędy skarbowe na przykład wysyłają do podatników zawiadomienia, że do końca kwietnia są oni zobowiązani złożyć rozliczenie roczne za podatek dochodowy? No nie, a jednak wszyscy posłusznie składamy. I, o dziwo, wiemy o tym, że trzeba.
A decyzja podatkowa? Decyzję podatkową wystawia się wtedy, kiedy wynika to wyraźnie z przepisów prawa. Opłata za odbiór odpadów naliczana jest na podstawie złożonej przez podatnika deklaracji. Tam, gdzie podstawą jest deklaracja, nie wydaje się już decyzji.
W skrócie: Zadeklarowałeś? To płać. Nie deklarujesz? Dostajesz decyzję. Proste.

Komentarze

Prześlij komentarz